#biznesnow - 14

Każdego stycznia, gdy Polska gra z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy, wraca jak bumerang pytanie: ile właściwie zarabia Jurek Owsiak? Od razu powiem Ci wprost – z samej Fundacji WOŚP nie pobiera ani złotówki. Jego dochody pochodzą z zupełnie innego, choć powiązanego z Orkiestrą, miejsca. W tym artykule wyjaśnię Ci, jak to wszystko działa, żeby raz na zawsze rozwiać wszelkie wątpliwości.

Zajrzymy w finanse WOŚP, przyjrzymy się roli spółki Złoty Melon i sprawdzimy, ile naprawdę kosztuje utrzymanie całej tej machiny. Chcę dać Ci konkretne, sprawdzone informacje, oparte na faktach, a nie na domysłach.

Skąd Jurek Owsiak bierze pieniądze?

Zacznijmy od konkretów. Jerzy Owsiak jest prezesem zarządu w spółce Złoty Melon i to właśnie stamtąd pochodzi jego pensja. Co ważne, jest ona w całości finansowana z działalności komercyjnej tej firmy, a nie z pieniędzy, które Ty i miliony Polaków wrzucacie do puszek. To absolutna podstawa, by zrozumieć całą sytuację.

Jego wynagrodzenie ze Złotego Melona to około 80% wszystkich dochodów. Reszta pochodzi z innych aktywności, które nie mają nic wspólnego z fundacją – na przykład z honorariów za książki czy z opłat za prowadzenie wykładów. W praktyce jest to po prostu standardowa umowa o pracę na stanowisku menedżerskim w firmie, która musi na siebie zarobić.

Rozdzielenie funkcji szefa fundacji od płatnej pracy w powiązanej z nią firmie to mądre i przejrzyste rozwiązanie, stosowane w wielu dużych organizacjach non-profit na świecie. Dzięki temu nikt nie ma wątpliwości, że pieniądze ze zbiórek idą na cele charytatywne, a pensja za zarządzanie komercyjną częścią pochodzi z zupełnie innego źródła.

Taki model działania zapewnia pełną transparentność. Każdy darczyńca może być pewien, że jego pieniądze w całości wspierają statutowe cele fundacji.

Złoty Melon – o co w tym chodzi?

Zastanawiasz się, czym jest ten Złoty Melon? To spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, która w 100% należy do Fundacji WOŚP. Powstała w 2003 roku z bardzo konkretnego powodu: aby oddzielić działalność charytatywną fundacji od jej działalności gospodarczej. To naprawdę sprytne i uczciwe posunięcie.

Złoty Melon zajmuje się wszystkimi komercyjnymi aspektami działalności Orkiestry. Sprzedaje gadżety, organizuje koncerty czy udziela licencji na używanie logo WOŚP. Taki podział przynosi dwie kluczowe korzyści:

  • Przejrzystość finansowa: dzięki temu dokładnie widać, które pieniądze pochodzą ze zbiórek, a które z działalności czysto biznesowej.
  • Optymalizacja podatkowa: fundacja, jako organizacja pożytku publicznego, korzysta z ulg podatkowych w swojej działalności statutowej. Złoty Melon natomiast normalnie płaci podatki od swoich komercyjnych zysków, jak każda inna firma.

A teraz najważniejsze: cały zysk, jaki Złoty Melon wypracuje w ciągu roku, jest przekazywany w formie dywidendy na konto Fundacji WOŚP. W ten sposób firma nie tylko pokrywa swoje koszty (w tym pensję Jurka Owsiaka), ale też generuje dodatkowe środki, które zasilają budżet Orkiestry.

A ile kosztuje sama fundacja?

Koszty administracyjne Fundacji WOŚP to około 8% wszystkich zebranych pieniędzy. Mówiąc prościej: z każdej złotówki, którą wrzucisz do puszki, tylko około 8 groszy idzie na pokrycie kosztów funkcjonowania organizacji. To naprawdę niewiele, biorąc pod uwagę skalę przedsięwzięcia.

Taki wynik świadczy o świetnej efektywności. Przecież trzeba utrzymać biuro, opłacić pensje pracownikom etatowym (którym, przypomnę, Jurek Owsiak nie jest) i zorganizować logistykę ogólnopolskiej zbiórki. Te wydatki są po prostu nieuniknione, ale jak widać, utrzymuje się je na bardzo rozsądnym poziomie.

Na co dokładnie idą te pieniądze?

Fundacja co roku publikuje szczegółowe sprawozdania finansowe, więc nic nie jest tajemnicą. Pieniądze na administrację pochodzą ze środków zebranych podczas Finału i pokrywają niezbędne wydatki. Oto jak to wyglądało na podstawie jednego z ostatnich raportów:

  • Wynagrodzenia dla pracowników etatowych Fundacji: 1 524 143,13 zł,
  • Usługi zewnętrzne (np. księgowość, obsługa prawna): 1 444 793,70 zł,
  • Koszty reprezentacji i reklamy: 677 794,11 zł,
  • Ubezpieczenia społeczne i inne świadczenia: 315 193,55 zł,
  • Zużycie materiałów i energii: 136 614,12 zł,
  • Podróże służbowe: 18 730,07 zł,
  • Podatki i opłaty: 8 207,20 zł.

Koszty administracyjne poniżej 10% w tak ogromnej organizacji jak WOŚP to wynik, którego mogłoby pozazdrościć wiele firm. To dowód na to, że fundacja maksymalizuje środki przekazywane na pomoc potrzebującym, a przecież o to w tym wszystkim chodzi.

Mity i fakty – rozprawmy się z kontrowersjami

Wokół finansów WOŚP i zarobków Jurka Owsiaka przez lata narosło wiele mitów. Mimo publicznie dostępnych sprawozdań, wciąż krążą oskarżenia o brak przejrzystości czy finansowanie pensji Owsiaka z puszek. Czas zmierzyć się z nimi, opierając się na faktach.

Czy finanse WOŚP i Złotego Melona są nieprzejrzyste?

Nie. Wręcz przeciwnie – cała ta struktura z fundacją i osobną spółką została stworzona właśnie po to, by zapewnić maksymalną przejrzystość. Model ten jasno oddziela pieniądze z darowizn od tych zarobionych komercyjnie. Wszystkie sprawozdania są publicznie dostępne na stronie fundacji – każdy może je sprawdzić.

Czy fundacja zarabia na dzierżawie sprzętu szpitalom?

To kompletna bzdura. Sprzęt kupiony za pieniądze ze zbiórek jest przekazywany szpitalom na podstawie umów użyczenia. Oznacza to, że placówki medyczne korzystają z niego całkowicie za darmo. Sprzęt pozostaje własnością fundacji, co jest gwarancją, że będzie służył pacjentom, a nie zostanie np. sprzedany przez szpital.

Czy to prawda, że pensja Jurka Owsiaka pochodzi z puszek?

Nie, to najczęściej powtarzany i najbardziej szkodliwy mit. Jak już wyjaśniłem, pensja Jerzego Owsiaka nie jest finansowana z datków zbieranych podczas Finału WOŚP. Jego wynagrodzenie w całości pochodzi ze spółki Złoty Melon, w której pracuje jako prezes. Pieniądze z puszek, po odliczeniu wspomnianych 8% kosztów administracyjnych, w całości idą na zakup sprzętu i realizację programów medycznych.

Mit Fakt
Owsiak pobiera pensję z Fundacji WOŚP. Nie. Jego wynagrodzenie pochodzi ze spółki Złoty Melon, gdzie jest prezesem.
Pieniądze z puszek idą na pensję Owsiaka. Nie. Środki ze zbiórki w całości finansują cele statutowe Fundacji WOŚP.
Finanse Orkiestry są niejawne. Nie. Fundacja, jako organizacja pożytku publicznego, co roku publikuje szczegółowe sprawozdania finansowe.
WOŚP zarabia, wynajmując sprzęt szpitalom. Nie. Sprzęt jest przekazywany placówkom bezpłatnie na podstawie umów użyczenia.

Przejrzystość to podstawa

Jeśli masz zapamiętać z tego tekstu tylko jedną rzecz, niech to będzie ta: Jerzy Owsiak nie zarabia na Fundacji WOŚP. Jego dochody pochodzą z oddzielnej działalności gospodarczej, a cały system finansowy jest zaprojektowany tak, aby pieniądze z puszek w maksymalnym stopniu trafiały na pomoc chorym. Wszystko jest jawne, a sprawozdania finansowe dostępne dla każdego.

Wiedza oparta na faktach to najlepsza broń w walce z dezinformacją. Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości, zajrzyj na oficjalną stronę WOŚP i sprawdź dokumenty. Podziel się też tym artykułem – może pomoże komuś innemu zrozumieć, jak naprawdę działa Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy.